Mocarny żałobny show ze złotą trumną Jacksona w roli głównej obejrzałem z tej przyczyny, na rzecz której nasi przodkowie fatygowali się do tzw. panopticum (w dawnej polszczyźnie zwanego "hecą"). Mniemam poza tym, iż moda nieboszczyka nakręcona została przez ów już sam maszyneria: być może i był wybitnym muzykiem azali tancerzem, jednakowoż nie za to go podziwiano.